Połamane płytki, wystające studzienki kanalizacyjne, wysokie krawężniki nawet na „ciągach pieszych”, „klepiska” i kałuże na parkingach. Chodniki i przejścia dla pieszych przy szpitalu w Olkuszu mogą być prawdziwą pułapką dla pacjentów i osób odwiedzających placówkę.
Jest kilka odcinków chodników, które są nowe, ale znajdują się głównie „z tyłu” szpitala.
Budynek Szpitala Powiatowego przy dzisiejszej Alei Tysiąclecia 13 oddano do użytku w 1972 roku. Niektóre chodniki wyglądają tak, jakby od tamtego czasu nikt nie wymieniał tam płytek ani nie przeprowadzał większego remontu.
– I tak jest – mówi były pracownik szpitala, który pracował tu od lat 70-tych. Teraz odwiedza chorego brata.
W 2009 roku placówkę przejęła spółka Nowy Szpital w Olkuszu. Powiat olkuski ma w niej 30 proc. udziałów.
Kto powinien zająć się naprawą chodników? Według radnego powiatowego Jana Orkisza odpowiedzialność spoczywa na spółce, która dzierżawi placówkę.
– To dzierżawca powinien utrzymać budynki, budowle, ciągi piesze i jezdne w należytym stanie technicznym, zapewniając bezpieczne i higieniczne warunki dla wszystkich pacjentów i użytkowników szpitala – twierdzi radny.
Nikt jednak tego nie robi.
– Niestety, są to skutki decyzji z 2009 roku. Byłem jedynym radnym, który walczył przeciwko takiej prywatyzacji – twierdzi Jan Orkisz.









